Księga

Archiwum
2007
czerwiec
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik


Linki
-=bLoGaSkI MiSiUfF=-
...*AnIa*...
...*SiOsTrZyCzKa*...


Design by Justine
For Layout4you
PrZyJaCiOłOm ElLlLo



Cześć :** … nie wiem czy mnie jeszcze ktoś poznaje … Nie będę pisać, że mnie tu nie było dawno bo nie było mnie w chuj dawno i każdy o tym wie … Za pisanie tutaj zabierałam się od dawna… Naprawdę … Tylko jakoś mi nie wychodziło … Teraz niby mam dużo wolnego z jednej strony, natomiast z drugiej jest wręcz przeciwnie … Najchętniej zaczęłabym wszystko od początku ale dla kogo niby? … Nie ma tu dla kogo pisać … Dla siebie? Żadna radocha… Już nie będzie tak jak dawniej… Pełno komentarzy i w ogóle … Blog jest rzekomo zawieszony … Choć podam do niego hasło .. Fantastycznie dużo osób będzie go mieć … Może jak te notki znormalnieją to dowie się jeszcze pare osób o nim .. Ale póki co cicho sza …

Tak szczerze to właśnie się przeraziłam bo już jest 2007, połowa a ja żadnej notki nie byłam łaskawa napisać od tego roku … Ale jest pare osób, które wiedzą dlaczego …
W życiu jak w życiu … Zmieniło się w chuj dużo … Po 1 i najważniejsze nie mam przyjaciół. Znaczy mam … i zależy mi na nich, nie że nie … Ale nie mam ich tu przy sobie … Rudzia-jak Rudzia..Krzysiu, wiocha, i w ogóle … Monia też … Ale Osiołka i Pierniczka już nie ma … W sumie nie chce mi się o tym pisać bo w żołądku mi się przewraca na samą myśl … Po prostu skończyło się i tyle .. Ja dalej sama co do kwestii facetów, choć nie powiem, że w tym roku to był taki natłok, że masakra … Ale dobrze bo raz się żyje ;D … Poza tym wszystkim mam prace … Do niedawna pracowałam w barze kebab na rynku ale … już nie pracuje … Poza tym stoje na promocjach … poza tym będę pracowała w tabaku na zmiane z mamusią … Jestem szczęśliwa … Aż mnie normalnie skręca …
Poza tym wszystkim poza tym, byłam dziś nad wodą … Edukacje już zakończyłam … W piątek rozdanie świadectw … Później bar i piwko a później impreza na Łęce u Justunki :) … z chłopakami of course … Jak zwykle wyżyje się seksualnie na jakiś czas ;P … No pewnie już do grobowej deski … Ale ok. Humoru w sumie nie mam nie wiem dlaczego … Nie wiem o czym mam tu jeszcze pisać … Nie wiem czy jest w ogóle sens pisać … Może następna notka będzie jakaś normalniejsza … bo póki co nie mogę znowu przyzwyczaić się do pisania samej sobie … Jeśli w najbliższym czasie znajdę chwilę wolnego to postaram się napisać coś bardziej szczegółowego … bo na początku chciałam się tylko przywitać i dać znać, że żyje przez te pół roku nieobecności … A póki co trzymajcie się cieplutko … Buziaki dla wszystkich wspaniałych-prawdziwych przyjaciół ;**




zabciaa2 2007-06-19 19:17:17
skomentuj (0)
WsPoMnIeNiA wIeCzNe JaK sKaMiEnIaŁy LaS





Na skórze drzew rysuje krwawy znak serca
Rzeźbię w kamieniu swoją twarz
Pióro i papier proszę o słowa wiersza
One silniejsze są niż czas

Jestem jedyna, ostatnia i pierwsza
Jestem jedyna, na moment, na dzień
Jestem jak cień, jestem jak noc, która lęka się światła gwiazd
Dlaczego czas nie wie, że ma jedną mnie?

Na twoich ustach pozostawiam wspomnienia
Wieczne, jak skamieniały las
Powstaje wciąż na nowo w ludzkich spojrzeniach
Zostanę chwile …
>
Anna Maria Jopek – Jedyna, Ostatnia, Pierwsza




Hey :* || :( ... Coś mnie tu dawno nie było … Ta śpiewka jest już tak stara i zużyta, że albo powinnam wymyśleć nową albo pojawiać się tutaj częściej żeby nie musieć jej pisać … Tyla, że to drugie jest tak niemożliwe, że bardziej się już nie da … Ta szczerze to zastanawiam się w ogóle po co ja jeszcze prowadzę tego bloga i piszę te notki … Bo tak jakoś wydaje mi się to niepotrzebne … Zresztą nie ma o czym pisać … Cały czas o szkole? … O bezsensownych przeżyciach w każdym dniu? … Jaki sens? … Już nie sprawia mi to frajdy ani nic … Nawet nie czuję się przez to lepiej jak czasami coś dopowiem i uruchamia mi się moja wyobraźnia … Powinnam się leczyć i tyla … No ale na to już chyba za późno … Chyba jak zawsze przejdę do nudnej notki jak tam w szkole itp. itd. …
W szkole jak w szkole o tym czasie … Zaczyna się wystawianie ocen i nauka … Nie żeby do tej pory było jej mało … Ale teraz jest jej jeszcze więcej … Cały czas sprawdziany, kartkówki, pytania … Obłęd w ciapki … W ostatni czwartek miałam zebranie i nie było tak źle … Ocenki nawet w miare … Na koniec wyjde z trzema dopami … Nie mówie już o tym jak to się Januszek martwi o moje ocenki ;P … Dupek .. No ale ... Poza tym ten tydzień był owocny dla mnie też pod pewnym względem … Zobaczymy co z tego wyjdzie …
Po szkole nic ciekawego … Chodzę sobie z Siostrzyczką pod wieżę wieczorkami … Ale wczorajszy wieczorek był taki wyjątkowo miły ;P … Najsamwpierw byłyśmy pod garażami a później pod wieżą … A potem dostałyśmy cynka od Ani na imprezke na tosirze ;P … Po drodze spotkałyśmy „mojego” Kierowce … A potem to już było całkiem sympatycznie ;D … Cały czas śmiech i w ogóle … Hehe … Normalnie żeby tak było zawsze :) … Taki odryw od rzeczywistości … Mam nadzieje, że za tydzień będzie powtórka z rozrywki ;] …
Na razie będę już kończyć bo zbliża mi się pora obiadku … 3majcie się cieplutko … Buziaki ;**




zabciaa2 2006-12-09 13:53:57
skomentuj (3)
ImIeNiNkI AnDrZeJkA =**
W każdej chwili, zawsze, wszędzie
Niech Ci w życiu dobrze będzie!
Niech Cię dobry los obdarzy
Wszystkim, o czym tylko marzysz!



zabciaa2 2006-12-01 17:44:23
skomentuj (3)
Każdy z nas chciałby mieć trochę ciepła, jest mu żle kiedy tego nie ma ;(




Czas tak szybko płynie nam
kolejny rok za nami..
wspomnienia tulą mnie
Życie ma zbyt krótki czas,
by zapomnieć to co łączyło nas

Miało być dobrze nam jak w marzeniach
Jak to jest, czemu czas wszystko zmienia

Nie wiem jak dalej żyć,
nie wiem nie umiem śnić,
gdy nie ma blisko Cie..nie ma
Nie wiem jak dalej zyc,
lez juz nie umiem kryc,
gdy nie dodajesz ciepla mi..dodajesz ciepla

Ja w ciszy czuje jak
nasza gwiazda gasnie..
powoli tak jak my
Chcialabym na nowo poczuc, ze jestes bliski mi
i czule tulisz mnie

Kazdy z nas chcialby miec troche ciepla,
Jest mu zle kiedy tego nie ma

Nie wiem jak dalej żyć,
nie wiem nie umiem snic,
gdy nie ma blisko Cie..nie ma
Nie wiem jak dalej zyc,
lez juz nie umiem kryc,
gdy dodajesz ciepla mi..dodajesz ciepla





Hey ;** ... Coś długo mnie tu nie było :( … Ale uwierzcie, że nie mam ochoty prowadzić tego bloga, bo niby po jaką cholerę? …
Ten tydzień jest dla mnie tragiczny … Weekend się skończył i dopiero dziś uśmiechnęło się do mnie troszeczke szczęścia … Nie dostałam żadnej bani, na dodatek dostałam =5 z w-f’u i -5 z po za odpowiedz … Poza tym nie dostałam żadnej banieczki z matematyki … Czego niestety chyba nie powiem o jutrzejszym dniu … Poza tym daje mi w kość jedna sprawa … A cholera miałam się wszystkiego odzwyczaić … No ale ... Jednym słowem jest smutno … Tydzień też zajebisty … W dwa dni zarobiłam sobie dwie banieczki … Na jutro też nauka … A tak mnie ciągnie, że heja … Nie ma mnie …
O ubiegłym tygodniu pisać nie będę, mimo tego, że działo się dużo sympatycznych chwil :) …Chyba aż za dużo bo za ten tydzień chyba zostały mi odebrane :( … Jeśli chcecie coś wiedzieć wpadnijcie do Siostry na bloga … Bo u mnie to się to nie pojawi … Po 1 zapomniałam … Po 2 ehh … Przyczyna prywatna …
Widzę, że notka tak mi się klei, że niech ją ciul … I widzę, że Wy również jesteście nią zachwyceni … Nie ma co … Tak więc nie będę pisała jakiś bezsensownych pierdołek … Może niedługo … Za [ty] dzień pojawi się coś bardziej optymistycznego :( … Ehhh ... A tak chciałam napisać wszystko co leży mi na serduchu i nie ma jak :( … No ale nie ważne … 3majcie się cieplutko i piszcie u siebie … Chętnie zaglądnę [maybe] …Buziaki :*:* || :(( …




zabciaa2 2006-11-22 15:21:43
skomentuj (3)
... KrZyK ... gŁuChA cIsZa ...




Życie często przewraca mnie,
ale wierzę że podniosę się.

Zegar zabrał nam kolejną dobę,
wstań z łózka albo opuść podłogę,
to taki boski układ,
dać życie ale szczęście ukraść,
czerwony dywan masz wyczyścić,
po najwyższych zbierać kieliszki,
zbuduj most będziesz miał gdzie mieszkać,
złam system na loteriach,
stać w kolejce ludzkich żyć,
setny raz to miejsce znasz jak nikt
oni myślą że nic nie znaczą,
swoje imię utracili z poprzednią praca,
z imieniem plany z planami szczęście,
niektórzy mają alimenty na odejście,
innym się poprostu nie chce,
masz nóż - walcz lub wbij sobie w serce.

Życie często przewraca mnie,
ale wierzę że podniosę się.

Krzyk, głucha cisza, kłótnia,
niewyraźne odbicie w zakładowych lustrach,
zamiast luksusu pusta kuchnia,
zamiast kolacji zagryzione usta,
masz, Ci od siebie mają więcej,
bawisz się by znaleźć sobie miejsce,
w naiwnej kolejce gdzie dzielą szczęście,
czekasz - rozkładasz ręce,
sporo w rytmie dnia wymazałeś się,
być albo nie być straciło sens,
mając okruchy chcesz zbudować przyszłość,
wygrać walkę o rzeczywistość,
w tej walce jesteś sam,
nikt nie chce pomóc Tobie,
możesz wygrać ją,
tylko wybierz dobrą drogę.

Życie często przewraca mnie,
ale wierzę że podniosę się.

Wszystko to co mam,
wykradłem Bogu gdy spał
i tak zabierze mi więcej zatrzymując serce.





Cześć Czubeczki ;** … Jest wtorek po 15 a ja siedze sobie w domq sama … Nie żeby mi to przeszkadzało … Przynajmniej mam chwilkę czasu i mobilizacji na napisanie jakiejś noteczki …
Ostatnio skończyłam nie wiem na czym … Na niedzieli jak się okazuje … Później było poniedziałek, o ile dobrze pamiętam … Do szkoły przyjechała po mnie Siostrzyczka ;* … Porozmawiała sobie z Rafałkiem …;D … No i pojechałyśmy do domqf … Po południu małe co nie co, różaniec i znowu ścieżka „zdrowia” … We wtorek też nie było nic ciekawego … Trzeba było iść do spowiedzi bo we środe 1 listopada więc 3ba iść do komunia tu tyle grzechów … No ale najpierw skoczyłyśmy na „smakołyka”, później do Janka do spowiedzi … Chyba znalazłyśmy sobie nowego spowiednika ;P … Jest nie źle … No i później już do domków … Bo co robić jak się jest człowiekiem, któremu zostały odpuszczone grzechy? … We środe nie poszłam do kościółka … Jakoś nie chciało mi się cholernie wstać … Przez co byłam na mszy na cmentarzu … Jak co roku zresztą … Po mszy pojechałam do domq a miałam jechać do mamusi do dziadków na cmentarz … Ale może niedługo sama się tam wybiore … Albo z kimś jeśli ktoś będzie miał ochotę … Wieczorkiem po zjedzonym drugim daniu poszłam spać, ale długo nie było mi dane uraczyć się chwilą rozkoszy i Siostrzyczka zarządziła spotkanie na zajezdni i polazłyśmy do krzyża na cmentarz do cioci … I tak we czwartek po mszy świętej na której nie przystąpiłam do komuni … Świetnie … Jak przechodzę całe święta do komuni to będzie bombowo … Późneij wybrałyśmy się na cmentarz … I do domków … W piątek … Hmmm… W piątek w sumie nie działo się nic szczególnego … Jeśli mam być szczera nie pamiętam nic z piątkowego dnia … Oprócz tego, że warzyłam się zajebiście w szkole … Ale później mi przeszło … W sobotę zostałam w domq i sprzątałam … Ponagrywałam sobie płytki z piosneczkami dzięki czemu zrobiło mi się trosze miejsca na pulpicie … Niedziela jak niedziela … Na 8:30 do kościółka … A późneij nudy … I to takie nudy, że aż się rzygać chciało … Nie dość, że nie było co robić to nawet wyjść z domu nie można było bo padało tak zajebiście, że masakra … Tak więc niedzielne popołudnie na początku przeleżałam w swoim łóżeczku zdychając … A późniejsze popołudnie przeleżałam na podłodze u rodziców w pokoju zdychając i oglądając telewizję … Całkiem uroczo ;P … Najpierw Była „Super Niania” … Jeśli mam być szczera nigdy nie chciałam zostać przedszkolanką … O karierze nauczyciela też zapomniałam dawno temu … Ale z tych wszystkich rzeczy nie chce być nigdy Nianią … Pod każdym rozumianym tutaj słowem i skojarzeniem … No, normalne, że siostrzeńców i siostrzenice będę pilnować … Ale nic więcej … Już się nawet przekonałam, że nie chce mieć dzieci … Niby fajnie i w ogóle … Ale jak się dowiedziałam jak to boli … To serdecznie podziękowałam … Jeśli czytający tą notkę są kobietami to powiem tylko tyle, że najbardziej boli przy skurczach … A ból jest taki wykurwisty jak boli Cię najbardziej podczas Twojego okres … i tak sto razy gorzej … Tak więc przyszłym matką życzę powodzenia … No ale wracając do tematu … Nie wiem na czym skończyłam :/ … Acha … Po Niani była Hela … Co utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie chce mieć faceta … Nie mówiąc o dzieciach … Bo jeśli mam urodzić takiego Aniołka jak Nela … To sorty ale poczekam w następnej kolejce … Po Heli miałam kolację … I tak zarzyłam sobie tabletke ;P … W sumie nic mi się nie działo i przeżyłam, do dziś, jak widać … Potem szybkie mycie i „Taniec z gwazdami” w sumie to chyba miałam szczęśliwy dzień i mogłam zagrać w lotka bo szczeliłam już od początku, że Mroczek pójdzie z torbami … Później jeszcze tylko muzyka na dobranoc, zamiast kołysanki i do spania … Wczoraj, poniedziałek. W szkole było tak sobie … Dostałam =3 ze sprawdzianu z historii … W sumie nawet dobrze ;) … Później powrocie do domku … Uzupełnianie ćwiczeń do przedsiębiorczości i z Siostruniami na polq … Najpierw Ania z Monią wylądowały w sklepie … Później już razem wylądowałyśmy u Mirka na klatce … Bo nie zaprosił nas do środka … Kultura … Oczywiście musiałam popisać się swoją inteligencją … Starość nie radość … Święta prawda … Potem poszłyśmy do Kczusi … Najpierw żeby się czegoś napić ale zasiedziałyśmy się zbytnio … A dziś jak cholera nie pada i nie wieje bardzo to nie wyjdziemy nigdzie bo ma zebranie …

Powyższa notka z dnia 07-11-2006





A dziś? ... Lepiej nie pisać … Dziś jest środa … Wczoraj miałam się uczyć na niemiecki … Ale… Wyszło jak wyszło i przespałam wszystko … Później zrobiłam sobie jeszcze pare notatek … A dziś mam w planach wkuć to wszystko … Przynajmniej to co najważniejsze … I mam nadzieję, że mi się uda choć w części napisać na jutrzejszym sprawdzianie to co będę umieć … No ale ... Módlmy się ... W szkole nic ciekawego się nie działo oprócz tego, że nadwyrężyłam sobie kolano na w-f’ie … Ale dostałam 5 … Później było PO i 5 też wpadła z krzyżówki … i bz za brak zadania … A później to już lepiej nie wspominać … Dowiedziałam się pewnej rzeczy … Nie za wesołej … Ale nie będę tutaj o niej wspominać … Rozumiecie? …. Później były dwie godzinki z Januszkiem … Poszłam z Rudą się poskarżyć … W sumie to walczyć o swoje … No ale jak się okazuje jesteśmy kablary i w ogóle złe … Nie mówiąc o Rudej … Tak więc obstawiamy jutro, że będziemy miały jajeczko na głowie … Ale to dobrze bo nam włoski odrzywi ;P … Eh … Jacy ludzie żyją na tym świecie … Jedno polskie przysłowie jest tutaj najodpowiedniejsze … „Złego diabli nie biorą”… Ech... Już serdecznie mam dość … Idę na złom normalnie :( …
Teraz będę już kończyć bo i tak pewnie nikt nie będzie tego komentował … Zresztą notka głupia … Ale … Nie umiem pisać w takim stanie ;(( … 3majcie się cieplutko Misiaczki ;** … || :( …




zabciaa2 2006-11-08 15:47:02
skomentuj (6)
. . .




Nie będe nic pisać skoro wiecie co mam na myśli ... [']


zabciaa2 2006-11-08 15:27:22
skomentuj (0)
['] [*] [']




Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą






zabciaa2 2006-11-01 10:40:54
skomentuj (2)